Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

piątek, 1 lutego 2013

Oszczędzanie z głową

Ostatnio, po opublikowaniu tego tekstu do głowy mi przyszła jedna rzecz, o której warto pamiętać, decydując się na oszczędzanie. Musimy to "robić z głową". Co to oznacza? Spróbujmy się zastanowić nad tym.
Poprzez "oszczędzanie z głową" mam na myśli oszczędzanie w taki sposób, żeby nie wpędzić się w problemy. Czy można mieć problemy przez oszczędzanie? I tutaj dochodzimy do sedna. Tak, można.
Oszczędzanie to pasja. Ono wciąga, a także jest przygodą, która powoduje wzrost naszego zadowolenia. Każdy bowiem się cieszy, mając coraz więcej pieniędzy. Problem jest jednak taki, żeby nie oszczędzać za wszelką cenę, kosztem spełnienia swoich choćby drobnych zachcianek, o tzw. dziadowaniu nie wspominając.
Oszczędzanie pieniędzy powoduje, że chcielibyśmy uzbierać jak najwięcej i jak najszybciej. Jesteśmy bowiem niecierpliwi. I tak niecierpliwość może być problemem, ponieważ skuteczne oszczędzanie to długotrwały proces. A jeśli chcemy zebrać naprawdę dużo pieniędzy, to nie da się tego zrobić w miesiąc czy dwa.
Oczywiście, jeśli zbieramy pieniądze krótkoterminowo na jakiś konkretny cel, typu remont mieszkania, zakup nowego telewizora, itp., to wówczas pewne wyrzeczenia (np. zero piwek w miesiącu, zero słodyczy, zero wyjść do restauracji, itp.) są zrozumiałe. Jeżeli natomiast oszczędzamy długoterminowo (np. na studia dla dziecka czy jakąś drogą wycieczkę) to nadmierne wyrzeczenia nie mają sensu. Możemy ograniczyć przyjemności, ale nie warto z nich rezygnować całkowicie.
Sam w sumie też się niejako zaczynałem łapać w pułapkę, kiedy to próbowałem oszczędzać "za wszelką cenę". Uznałem jednak, że uciekają mi tygodnie/miesiące, a ja pozbawiam się przyjemności w życiu. Dlatego pod koniec mojego "Projektu 10 PLN" trochę odpuściłem. Z tego też powodu nie zakończyłem go w grudniu, a trwa on jeszcze w tym miesiącu, choć jest on już prawie na finiszu, bo po wczorajszych i dzisiejszych zakupach znowu pozostało mi sporo dziesiątek.
Reasumując. Jeśli chcemy oszczędzać długoterminowo, najlepiej ustalić sobie jakiś plan. Np. chcę uzbierać 10 000 PLN, bądź zbieram co miesiąc po 100 PLN, bądź też odkładam końcówkę z każdych zakupów (tutaj, o ile dobrze pamiętam, z pomocą przychodzi mbank). Problem jest jednak taki, że jest to wygodne dla zakupów internetowych, natomiast przelewanie gotówki na konto po każdych zakupach jest trochę niedogodne.
Możliwości oszczędzania jest naprawdę bardzo dużo i tylko od naszej kreatywności zależy, jak będziemy to robić.
Kiedyś sugerowałem też taką opcję, by np. raz w miesiącu kupować sobie jakąś walutę. To też jest sposób na oszczędzanie, ponieważ trudniej nam wydać np. 10 USD niż 30 PLN, ponieważ wydanie waluty wiąże się z pójściem do kantoru (lub wymianą przez internet). Co prawda, jesteśmy narażeni na ryzyko kursowe, ale - jak wielokrotnie podkreślałem - na początku nie liczy się oprocentowanie tylko zaszczepienie w sobie bakcyla do oszczędzania.
Nowy miesiąc się zaczął, więc warto zacząć coś robić już od dzisiaj, a nie zostawiać tego na jutro czy kolejne tygodnie/miesiące.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz