Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą złoto. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą złoto. Pokaż wszystkie posty

środa, 20 lutego 2013

Koniec konsolidacji na złocie?

Ilustracja: stooq.pl
Kurs złota jest przed kolejnym podejściem związanym z wyjściem z konsolidacji. Dołem.
Jeśli to się sprawdzi, to będzie to jasny sygnał, że hossa na złocie dobiegła końca. Nie oznacza to jednak, że pękła bańka (wówczas pewnie spadki byłyby dynamiczniejsze).
Oczywiście, nie można wykluczyć odbicia od dna wsparcia, ponieważ już kilkakrotnie kurs się zachowywał podobnie. Jeśli jednak będzie inaczej, czy będzie można mówić, że czas na zakupy tego wyjątkowego metalu minął?
Ciekaw jestem opinii posiadaczy złota. Czy zamierzają powoli sprzedawać swoje sztabki lub monety, czy kupili je na długi okres i obecnymi wahaniami kursu zupełnie się nie przejmują?
Ja sam nie posiadam złotka, ale jestem ciekaw opinii innych. Czy wierzą w dalsze wzrosty?

wtorek, 29 stycznia 2013

Budowa portfela na lata. Czy warto?

Zastanawiam się od pewnego czasu nad pewnego rodzaju dywersyfikacją portfela. Nie chodzi mi jednak o podział na bezpieczniejsze i ryzykowniejsze instrumenty, a raczej na podzieleniu go na długoterminowe inwestycje (czyli na przykład z horyzontem 10-letnim) oraz krótkoterminowe spekulacje. Oczywiście znajdzie się też miejsce dla lokat oraz walut, których jestem zwolennikiem, bo nigdy nic nie wiadomo.
Zastanawiam się, czy od następnego miesiąca nie zacząć po prostu część swoich nadwyżek inwestować w jakieś papiery, które wypłacają regularnie dywidendy i są w dobrej kondycji, a także rokują dobre nadzieje na przyszłość. To są oczywiście tylko moje rozważania, bo ostatecznej decyzji nie podjąłem.
Myślałem o możliwości w miarę regularnego dokupowania akcji np. KGHM czy PZU (zwłaszcza ta druga spółka ma dużo kasy i nie bardzo wie, co ma z nią robić, więc regularne przyjemne dywidendy są niemal pewne). Można jeszcze się pokusić o wytypowanie jakichś spółek, ale generalnie z 3-4 spółki to maksimum, które interesowałyby mnie w długim terminie.
Co przemawia za tym, aby zainteresować się taką strategią? Po pierwsze fakt, że jakąś część pieniędzy zainwestuję w coś, w co nie będę musiał za często zaglądać, a przy tym denerwować się, i co raczej ma duże szanse rozwoju. Naturalnie nie chcę być ignorantem i będę interesował się kursem, ale chodzi mi o to, że byłaby to inwestycja na wiele lat, więc nawet obsuwy rzędu 20-25% by nie spowodowały mojej chęci sprzedaży tych akcji (choć wiem, że patrzenie na dane, w których mój portfel topnieje o ileś tam procent jest bolesne). Poza tym, byłyby to pieniądze, których nie bałbym się zamrozić na dłuższy termin, ponieważ nie stanowiłyby one większej pozycji w moim portfelu. Dodam jednocześnie, że otwarcia IKE nie rozważam.
Są też słabsze punkty tego pomysłu. Nie wiem, czy inwestowanie długoterminowe w naszym kraju ma sens. Patrząc na dane historyczne, wiele spółek daje zarobić (jak nie na kursie, to dywidendy to wynagradzają). Problem jest jednak taki, że to co się wydarzyło, to przeszłość. A przyszłość, niestety, nie rysuje się w kolorowych barwach. A jeśli spotka nas to, co Japonię, która to od początku lat 90-tych jest w bessie (zainteresowanych odsyłam do tego wykresu)? Trzydzieści lat bessy może być wyniszczające. Nie twierdzę, że u nas może być podobnie, ale patrząc na pozytywy, trzeba też widzieć słabe strony tego pomysłu.
Ogólnie największą zmorą wszystkich inwestujących jest fakt, że nie ma nic pewnego. W przeciwnym wypadku nie nazywałoby się to inwestycją. Np. kupno złota również nie gwarantuje mi zysku. Co z tego, że kupię złote money, skoro za kilka lat może się okazać, że nie będę mógł wyjść z tej inwestycji ze względu na stratę? Może się zdarzyć, że pozostanę z tymi monetami do końca życia i ich nie spieniężę?
Dlatego też boję się inwestycji długoterminowych, ponieważ ryzyko jest takie, że moje wieloletnie czekanie może nie zostać wynagrodzone.
Wielu inwestorów wzoruje się na Buffecie, ale powiedzmy sobie szczerze, Polska to nie jest USA. I nigdy nie będzie. A nasz kapitał nigdy nie dorówna ich pieniądzom.
Może rozsądniejszym pomysłem byłoby zwyczajne otwarcie jakiegoś kolejnego biznesu (nawet zwykłego spożywczaka w ciekawej lokalizacji). Stopa zwrotu będzie pewnie niższa (przynajmniej na początku) niż nawet na lokatach, o ile nie ujemna, ale daje to poczucie tego, że coś się tworzy, co może wypalić. A potem można otworzyć drugi sklep, trzeci, dziesiąty.
Co jest jednak ciekawe w tym wszystkim, to inwestowanie jest piękne. Ryzykujemy dużo, ale ma to w sobie coś niesamowitego. Podejmujemy samodzielne decyzje, szukamy rozwiązań, które mogłyby nas uczynić bogatymi.

wtorek, 13 listopada 2012

Czy złoto podrożeje?

Przyglądając się wykresowi złota, nie mogę oprzeć się wrażeniu, że jesteśmy chyba w momencie jakiejś zadyszki. Od ponad roku nie możemy pokonać poziomu 1800 USD za uncję, mimo iż już trzykrotnie dochodziliśmy do tego poziomu. Będzie czwarte podejście?
Rzućmy okiem na wykres. I co z niego można wyczytać? Ano to, że jesteśmy w dość szerokiej konsolidacji pomiędzy poziomami 1500 a 1800 USD.
Jeśli mają nastąpić jakiekolwiek wzrosty (a w te wierzą "złotoentuzjaści" oraz sprzedawcy złotych monet i sztabek), wcześniej pewnie jeszcze trochę spadniemy.
Czy są realne szanse na wzrosty? Aby odpowiedzieć sobie na to pytanie, warto przeanalizować jedną sprawę. Mówi się, że na złocie powstała gigantyczna bańka spekulacyjna. A bańki mają to do siebie, że pękają i kurs nurkuje z niesamowitą prędkością. Tymczasem na złocie tak naprawdę tego nie widać. Osunęliśmy się w korekcie, ale jakichś większych tendencji do drastycznych spadków nie widać. Czy jest to tylko cisza przed burzą i po ponad rocznej konsolidacji w końcu nastąpi wzrost? Nikt na to pytanie jednoznacznie nie odpowie. Możemy jedynie spekulować, czy skoro bańka nie pękła, to będziemy szli do góry? A może jeszcze pomęczymy się kolejne miesiące w trendzie bocznym?
Sam nie posiadam ani złotych sztabek, ani też moment. Być może to jest mój błąd, ale ja nie jestem jakimś tam mega inwestorem długoterminowym i wolę płynniejsze aktywa. A jeśli miałbym kupić złoto, to czysto spekulacyjnie. W tym jednak wypadku poczekam do pokonania poziomu 2000 USD za uncję, o ile takowy nastąpi. To byłoby dla mnie sygnałem, że hossa na tym metalu trwa w najlepsze.

środa, 15 sierpnia 2012

Jeszcze cztery miesiące złoto w konsolidacji?

Typowanie, czy złoto wzrośnie czy spadnie jest jak wróżenie z fusów. Można trafić, można nie trafić.
Ja sobie spojrzałem w wykres i porównałem ostatnie okresy, w których złoto spadało i ten okres niepewności wynosił 16 miesięcy.
Oczywiście, ten okres, którego jesteśmy świadkami jest trochę inny od poprzednich dwóch, chociaż można znaleźć też cechy wspólne.
Czy jednak jesteśmy w bessie? Trudno powiedzieć. W moim odczuciu bessy trochę inaczej wyglądają i charakteryzują się trochę mocniejszymi spadkami. No, ale ja nie jestem ekspertem analizy technicznej i mogę się mylić.
Tymczasem obserwując powyższy wykres wychodzi mi na to, że czekają nas cztery miesiące konsolidacji, po czym powinno się okazać, w którą stronę idziemy.
Wpis ten traktuję bardzo niezobowiązująco i jestem ciekaw, co się wydarzy pod koniec roku i czy rzeczywiście wcześniej nie pójdziemy w którąś ze stron.


środa, 18 lipca 2012

Od kogo Amber Gold kupował złoto?

Dzisiejszy Parkiet donosi, że Mennica Polska nie sprzedała spółce Amber Gold ani grama złota. Potwierdza to w rozmowie z gazetą Grzegorz Zambrzycki, prezes Mennicy.
Pojawia się zatem kolejne ciekawe pytanie: od kogo kupowała złoto spółka Amber Gold?
Zdaniem Zambrzyckiego, jeśli Amber Gold miał 200 milionów złotych przychodów w 2011 roku, powinno mieć to pokrycie w ponad tonie złota. Sporo.
Wszyscy są ciekawi, jakie będą szczegółowe wyniki finansowe spółki. Bo "skrócone" znamy. Interesujący wywiad z Grzegorzem Zambrzyckim znajduje się w papierowym wydaniu gazety.

wtorek, 3 lipca 2012

Amber Gold nie oferuje już lokat 1-miesięcznych

Dzisiaj zapoznałem się z ofertą lokat spółki Amber Gold. Mój wzrok przykuł brak ofert lokat 1-miesięcznych. Co to oznacza?
Chciałbym wierzyć, że to nic nie oznacza, poza tym, że spółka poszukuje średnio- i długoterminowych inwestorów. Niemniej jednak czerwona lampka powinna nam się zapalić. Skoro oferta 1-miesięczna znika, to jest to czymś spowodowane.
Jedno jest pewne. Od wielu miesięcy złoto nie może pokonać poziomu 5900 PLN za uncję, mimo wysokiego kursu dolara. Rzućmy okiem na wykres.
W przypadku kursu XAUUSD wykres wygląda jeszcze bardziej niepokojąco, a dla mnie wręcz jednoznacznie.
Wydaje mi się, że szefostwo Amber Gold uświadomiło sobie, że w krótkim terminie złoto nie odbije za wiele i pozostaje im wierzyć, że w długim terminie trend może ponownie rosnąć.
Mój niepokój jest w dalszym ciągu duży. Znikają 1-miesięczne lokaty, które dawały nadzieję na ucieczkę w przypadku jakichkolwiek pogłosek o problemach spółki. Wrzucanie pieniędzy na lokaty 3-miesięczne lub dłuższe to już jest hazard. Skoro spółka nie prezentuje żadnych swoich wyników finansowych to inwestorzy powinni być świadomi, że taka spółka jest mało wiarygodna. I nie przekona mnie nawet dość duża kampania reklamowa w radiu czy portalach internetowych.

środa, 20 czerwca 2012

Czy Amber Gold popłynie?

Mój długoterminowy sceptycyzm jeśli chodzi o spółkę Amber Gold nie maleje. Jeszcze nie tak dawno byłem umiarkowanym optymistą, ale ten optymizm sięga co najwyżej miesiąca, dwóch, bo na tyle byłbym w stanie jednorazowo powierzyć swoje oszczędności.
Jakiś czas temu spółka miała w swojej ofercie lokaty w złoto, srebro i platynę. Srebro już wypadło. Sami spójrzcie dlaczego.
Jeśli chodzi o złoto, sytuacja wcale nie wygląda dużo lepiej i w moim odczuciu bańka chyba pękła. Być może się mylę, ale jeśli jest to korekta, trwa ona dość długo. Inna sprawa, że każdy szczyt jest coraz niżej.
No i platyna, która jeszcze figuruje w ofercie. Również i ten kruszec zachowuje się dość podobnie, więc i tutaj trudno o optymizm.
Mnie zastanawia jedno, dlaczego Amber Gold wycofał ze swojej oferty lokaty w srebro? Czyżby optymizm właścicieli spółki się skończył i uznali oni, że cena tego metalu już nie pójdzie do góry? Pytania nie zadaję tej spółce, ponieważ już raz mnie zignorowali, kiedy wysłałem maila z jednym pytaniem (jakiś miesiąc temu), więc śmiem twierdzić, że i na to pytanie nie otrzymałbym odpowiedzi.
Jest jeszcze jeden wniosek, który mi się nasuwa. Skoro firma zaczęła ignorować pytania klientów oznacza to jedno. Poczuła się ona dość pewnie na rynku, a co za tym idzie, zdobyła zaufanie klientów. Zdobyte zaufanie wiąże się z większą ilością osób, które będą lokowały swoje pieniądze w Amber Gold. Z mojej strony jednak apel: przyglądajmy się wnikliwie na to, co dzieje się na rynkach metali szlachetnych. Spojrzenie na wykres choćby raz w tygodniu nie jest czasochłonne, a może nam dać trochę cennych informacji.

poniedziałek, 11 czerwca 2012

Amber Gold w centrum uwagi

Spółka Amber Gold jest w centrum uwagi w ostatnim czasie. Szeroko reklamuje się w internecie, piszą o niej media, a ludzie szukają informacji na temat tej firmy w internecie.
Sam obserwuję coraz większą liczbę osób, które do mnie zaglądają w poszukiwaniu informacji o Amber Gold.
Ostatnio naszła mnie refleksja po przeczytaniu jednego komentarza na stronie Pulsu Biznesu.
Gość twierdzi, że dopóki ludzie masowo nie zaczną zrywać lokat, firma będzie płynna i powinno być ok, bo pieniądze na wypłaty będą. Jak ludzie zaczną je zrywać to firma straci płynność. Wszystko byłoby ok, ale co jeśli ten domek z kart runie? Przecież olbrzymie miliony złotych z lokat wędrują na linie OLT Express, która to ma być deficytowa przez dwa lata, a dopiero w 2014 ma wyjść na zero.
Wniosek nasuwa się jeden. Amber Gold potrzebuje wielu milionów złotych na utrzymanie linii, na wypłatę odsetek oraz na utrzymanie punktów i wypłaty dla pracowników. I wszystko będzie wyglądało przyzwoicie pod jednym warunkiem. Ceny złota muszą rosnąć. Jeśli rynek zrobi Marcinowi Plichcie, właścicielowi spółki, psikusa i zacznie spadać, ten domek z kart ma naprawdę szansę runąć szybciej niż mi i innym się wydaje.
Przy założeniu, że cena złota jednak nie spada, możemy się czuć w miarę bezpiecznie i lokować swoje oszczędności w Amber Gold (przynajmniej do końca 2013 roku, kiedy to linie OLT Express będą finansowane). Co za tym idzie, raczej Amber Gold nie padnie.
A jak kształtuje się cena złota? Na rocznym wykresie (XAUUSD) nie wygląda to dobrze.
  Na wykresie XAUPLN też nie wygląda to rewelacyjnie.
Tak jak pisałem we wcześniejszych postach. Ostrożność jest najważniejsza. I zdecydowana rada. Nie wrzucajmy całego swojego majątku na te lokaty. Dość ciekawym przykładem jest to, co stało się z kasą jednego człowieka, który wrzucił wszystkie swoje pieniądze na lokatę w Finroyal, a teraz nie może odzyskać nawet złotówki. Było o tym w programie "Uwaga!" w TVN. Nie twierdzę, że w przypadku Amber Gold musi być tak samo (tutaj przynajmniej widzimy na co idą pieniądze z lokat), ale ostrożności nigdy za wiele.

czwartek, 24 maja 2012

Czy Amber Gold to piramida?

Ostatnio nie przyglądałem się zbyt wnikliwie temu, co słychać w Amber Gold. Od mojej ostatniej lokaty (trzymiesięcznej) minął już rok i w zasadzie swoje pieniądze inwestowałem w inny sposób.
Postanowiłem jednak poczytać, co się nowego dzieje z tą firmą. Póki co, nie ma oszukanych, więc teoretycznie wszystko jest ok. Natrafiłem jednak na dość ciekawy artykuł, który chciałbym polecić Wam. Daję Wam tego linka tylko po to, żebyście nie zachłysnęli się potencjalnymi wysokimi zyskami, ale mieli też obraz tego, co wiemy, a czego nie wiemy na temat tej spółki.
Dla mnie najbardziej niepokojący jest brak jakichkolwiek sprawozdań tej spółki. Choć sam mam raczej pozytywny sentyment do Amber Gold (z tej racji, że nie zostałem oszukany), to jednak ostrożność jest wysoce zalecana, bo w tym wypadku nie ma ma zmiłuj. Jak firma padnie, to tracimy wszystko, co zainwestowaliśmy, bo ichniejsze gwarancje są raczej mało wiarygodne.
Osobiście życzę spółce jak najlepiej, ale apeluję jednak do jej włodarzy o większą przejrzystość. Ja rozumiem, że wiele rzeczy może być owianych tajemnicą, ale sprawozdania finansowe są ważne. Skąd ja mam bowiem mieć pewność, że zyski spółki pochodzą ze spreadów na złocie i jego wzroście, a także z pożyczek, a nie na przykład z gry na foreksie?
Zastanawia mnie bardzo, dlaczego Amber Gold nie chce ujawnić mechanizmów swojego działania. Boi się, że pojawi się konkurencja? A może zwyczajnie ma coś do ukrycia?
Jeśli ktokolwiek z Was ma jakiekolwiek doświadczenia z tą spółką (zarówno jako pożyczkobiorca, jak i inwestor), zachęcam do publikowania swoich komentarzy. Najlepiej bazując na jakichkolwiek dowodach, bo naganiaczy i osób krytykujących jest sporo, a mi bardziej zależy na rzeczowych komentarzach.
W wolnej chwili zachęcam też do zapoznania się z komentarzami na tej stronie. Tutaj jednak zalecam zastosowanie odpowiedniego "filtru", bo zarówno naganiaczy jak i malkontentów, którzy nic nie zainwestowali tam jest sporo, a wiadomo, że głosów tych ludzi raczej brać poważnie nie można.

piątek, 27 kwietnia 2012

Ciekawa oferta Amber Gold

Z ciekawą ofertą wyszła spółka Amber Gold, która swego czasu była szeroko opisywana przeze mnie. Oferta, w porównaniu do poprzednich jest bardzo atrakcyjna. Co ciekawe, lokaty można zakładać już na miesiąc przy oprocentowaniu 9% w skali roku.
Przykładowo inwestując 5000 PLN na miesiąc w lokatę Platyna Plus otrzymamy 37,50 PLN zysku. Są oczywiście inne możliwości ulokowania swoich ciężko zarobionych złotówek, np. w lokatę w Złoto Wyższy Zysk. I tutaj np. inwestując 3000 PLN na okres 6 miesięcy otrzymamy nieco ponad 189 PLN zysku, co daje nam oprocentowanie w wysokości 13%.
Ogólnie rzecz ujmując jest to ciekawy sposób dla tych, którzy chcą jakoś zdywersyfikować swój portfel. Od zawsze nie polecałem inwestowania w tej spółce całego swojego kapitału, bo pomimo stosunkowo długiego czasu działalności tej spółki, jest ona owiana tajemnicą. Jednak lokowanie pieniędzy na miesiąc lub dwa jest dość ciekawym rozwiązaniem. Nie zamrażamy pieniędzy i mamy niezłe oprocentowanie.
Mnie jednak zastanawia inna rzecz. Skoro spółka podwyższyła oprocentowanie, to musiała to zrobić z jakiegoś powodu. Czyżby szykowały się duże wzrosty na rynku metali szlachetnych, o których większość społeczeństwa nie wie?
Tak czy inaczej, zalecam optymizm, ale w połączeniu z ostrożnością.

piątek, 20 stycznia 2012

Co dalej z Amber Gold?

Ostatnio na blogu pojawiło się pytanie dotyczące firmy Amber Gold? Moja odpowiedź jest krótka i brzmi: nie wiem.
W sumie od dawna nie interesowałem się tym, co słychać w tej firmie, ponieważ nie byłem zainteresowany lokowaniem pieniędzy w złoto. Cena spadała, więc tym bardziej nie chciałem specjalnie ryzykować.
Tymczasem od początku roku cena najszlachetniejszego z kruszców ładnie idzie ku górze, więc może warto się zastanowić nad ulokowaniem swoich środków? Ale, ale... Z rozwagą.
Firma, jak widać, nadal istnieje i ma się chyba dobrze. Ostatnio widziałem w jednym z centrów handlowych, że ich punkt nadal funkcjonuje, więc chyba wszystko jest w porządku.
Swoją drogą, ciekaw jestem, jak spadek cen złota wpłynął na kondycję firmy. Przecież byliśmy świadkami dość poważnej korekty, która trwała praktycznie od początku września. Z drugiej strony, wykres cen złota można też analizować w ten sposób, że jesteśmy świadkami trendu spadkowego, ponieważ kolejne szczyty są na coraz niższych poziomach.
Z mojego punktu widzenia najistotniejsze będzie pokonanie poziomu mniej więcej 1730-1740 USD za uncję. Jeśli to się uda, to można być dobrej myśli i wierzyć, że bańka jednak nie pękła. A jeśli pojawią się sygnały, że owa bańka nadal jest pompowana, wówczas znowu będzie można bawić się w jakieś krótkoterminowe lokaty (ja osobiście optuję za maksymalnie 3-miesięcznymi).

wtorek, 15 listopada 2011

Co tam w Amber Gold?

Coraz więcej osób trafia na mojego bloga z wyszukiwarki google w poszukiwaniu informacji na temat firmy Amber Gold. Dawno tam nie zaglądałem, więc czas to nadrobić.
Przyznam szczerze, że niewiele się w tym temacie zmieniło. Firma nadal istnieje i chyba ma się dobrze. Zresztą, nie mogłoby być inaczej, skoro złoto odzyskało swą siłę i wędruje na północ.

środa, 12 października 2011

Czas na giełdowe zakupy?

Images_of_Money
Cały czas waham się nad tym, czy już dokupować jakieś akcje (wiele z nich jest po atrakcyjnej cenie), czy jeszcze poczekać. Oczywiście opinie są skrajnie podzielone.
Wielu z blogerów twierdzi, że w niedługiej perspektywie będziemy świadkami kolejnych spadków, a to, co obserwujemy obecnie to jest korekta. Są też tacy, którzy twierdzą, że trzeba kupować i to szybko.

poniedziałek, 26 września 2011

Spadki metali szlachetnych zaskoczyły wszystkich?

Dzisiejszy poranek zupełnie mnie zaskoczył. Spojrzałem na ceny metali szlachetnych, złota, srebra i platyny i oczom nie mogłem uwierzyć. Nastąpiło duże tąpnięcie.
Przykładowo cena złota spadła do poziomu 1550 USD za uncję. Srebro kosztowało już 26 USD za uncję.

piątek, 16 września 2011

Korekta na złocie?

Wygląda na to, że jesteśmy świadkami korekty na złocie. Trudno bowiem mówić o trwałym odwróceniu trendu, ponieważ żadnych przesłanek ku temu nie ma.
Złoto ostatnio spadło poniżej 1800 USD za uncję i kontynuuje spadki. Zdaniem wielu, może ono spadać aż do poziomu 1600 USD za uncję. Czy jest to realne?

czwartek, 8 września 2011

Jak zrobić 878 tysięcy złotych?

Images_of_Money
Pytanie w tym poście jest proste. Jak zrobić 878 tysięcy złotych? Realne do wykonania? Jak najbardziej. I to praktycznie dla każdego!
Zanim odpowiem na tytułowe pytanie, chciałbym byście się zastanowili, czy każdy jest w stanie zrobić takie pieniądze? Myślę, że tak, i zaraz to udowodnię.

środa, 7 września 2011

Pozytywnie na giełdzie

valgonzarp
Takie dni jak dzisiejszy mogłyby mieć miejsce zawsze. Wszystko ładnie się zieleni na giełdzie. Aż miło. Duży minus powolutku przeradza się w mniejszy, więc trudno nie być w dobrym nastroju.
Zdaję sobie sprawę z tego, że to może być tylko krótkotrwały optymizm i za kilka dni może się pojawić kolejna fala spadków, ale powiedziałem sobie, że swoich akcji nie sprzedam, choćby się paliło i waliło. Wierzę w nie i tyle. Są oczywiście wyjątki.

poniedziałek, 5 września 2011

Złoto świeci coraz mocniej

Po raz drugi w tym roku cena złota waha się w granicach 1900 USD za uncję. Wcześniej taka sytuacja miała miejsce 23 sierpnia, po czym nastąpiła dość wyraźna korekta (złoto poleciało prawie 200 USD w ciągu dwóch dni).
Od 25 sierpnia wznosi się ku niebu i dzisiaj już musnęło granicę 1900 USD.

poniedziałek, 29 sierpnia 2011

Amber Gold naprawdę wierzy w siłę złota

Firma Amber Gold, o której od paru miesięcy piszę dość regularnie na blogu, zamierza do końca bieżącego roku mieć aż 80 placówek rozlokowanych na terenie całego kraju.
W związku z tym, nachodzi mnie pewna refleksja. Ta firma naprawdę wierzy w to, że złoto i inne metale szlachetne będą szły w górę.

środa, 24 sierpnia 2011

Złoto jeszcze nie przebije 2000 USD

Ankieta, którą wstawiłem kilka dni temu musiałem uznać za zakończoną, ponieważ wszystko wskazuje na to, że cena złota nie przekroczy w tym tygodniu magicznej granicy 2000 USD za uncję.
Kiedy złoto przekroczyło 1900 USD i szło ostro do góry, zastanawiałem się nad tym, czy w takim tempie dokona jeszcze w tym tygodniu.