Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PLN. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PLN. Pokaż wszystkie posty

piątek, 1 lutego 2013

Nie czas na korony norweskie

Ilustracja: stooq.pl
Niedawno pisałem o tym, że jest szansa na wybicie z trendu spadkowego na parze NOKPLN, ale okazało się, że do wybicia nie doszło. Po dojściu do linii trendu, złotówka zaczęła się umacniać.
Dlatego też odpowiadając na pytania niektórym osobom, które trafiają na mój blog, uważam, że nie czas na zakupy na zakupy tej waluty. A najlepszą odpowiedzią na to będzie załączony wykres.
W ogóle, jak można zauważyć, złotówka wyraźnie umacnia się też do dolara amerykańskiego, funta brytyjskiego czy też franka szwajcarskiego, najpopularniejszych u nas walut.

piątek, 9 listopada 2012

Co tam na koronie norweskiej?

Osłabienie się polskiej waluty względem innych pozwoliło na pojawienie się dość ciekawej pozycji na wykresie NOKPLN. Dla posiadaczy tej waluty może to być ciekawa informacja.
Jak widać na obrazku, mamy do pokonania linię trendu spadkowego (1). A jak już to nastąpi to jest jeszcze druga bariera (2). 

środa, 5 września 2012

Euro po 4,30 PLN, dolar po 3,40 PLN?

Złotówka się wyraźnie osłabia, co doskonale ilustrują rozmaite wykresy (np. na stooq.pl). Pytanie, jakie sobie zadajemy to: do jakiego poziomu może się osłabić nasza waluta względem dolara amerykańskiego i euro?
Gdyby spojrzeć na wykresy krótkoterminowo lub średnioterminowo, w przypadku USD powinniśmy dojść do poziomu 3,40 PLN, natomiast za EUR powinniśmy zapłacić 4,30 PLN.
Tak jak wielokrotnie pisałem, jest to zwykłe gdybanie i niewiele może mieć wspólnego z rzeczywistością.
Być może będę nieobiektywny, ale patrząc z punktu widzenia eksporterów, to takie wiadomości są dobre. Niestety, bardzo wiele dóbr importujemy i ta informacja nie jest już taka optymistyczna, choć tragiczna również.
Co ważne jednak, jesteśmy jeszcze bardzo daleko od szczytów, więc nie ma powodu do niepokoju. Uważam bowiem, że obecne poziomu kursu walut lub nawet te, do których możemy dobrnąć, nie będą jakoś specjalnie katastrofalne, ponieważ importerzy już się przyzwyczaili do tych cen, natomiast dla eksporterów są one cały czas dobre.