Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pozycja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pozycja. Pokaż wszystkie posty

środa, 27 lutego 2013

Utrzymanie pozycji. Problemy moje i innych

Początkowy inwestor (spekulant) spotyka się najczęściej z problemem polegającym na tym, że ciężko mu utrzymać wygrywającą pozycję. Widząc zysk chcemy najczęściej zamknąć pozycję, żeby z papierowych pieniędzy stały się one realne. Sam wielokrotnie miałem z tym problemy na początku swojej przygody z giełdą.
Dzisiaj, mimo iż moje doświadczenie nie jest jakieś specjalnie bogate, trochę inaczej na to patrzę. Zielony portfel na money.pl na pewno poprawia samopoczucie i podnosi wiarę we własne umiejętności, ale już nie powoduje tego, że chcę się zadowolić jakimś mikro zyskiem. Powiedziałem sobie, że zamierzam utrzymać dyscyplinę i tego nie zmienię.
Kiedyś wspominałem (albo i nie), że mój stosunek do pieniędzy jest trochę inny niż większości osób. Ja po prostu potrafię pogodzić się z ich stratą. Jak mam jakieś koszty lub wydatki do poniesienia, to po prostu je ponoszę i tyle (czy to w działalności gospodarczej, czy w życiu, czy na giełdzie). Ja po prostu rozumiem, że nie ma nic za darmo i za wszystko trzeba płacić. I tak jest w przypadku giełdy. Jeśli popełniam błąd, to wiem, że muszę za niego zapłacić. A jeśli chcę tkwić w błędzie i nie chcę się niczego nauczyć, to cena jest wyższa (powiększająca się strata na danej akcji). Sęk w tym, żeby uczyć się szybciej, bo wówczas nas to mniej kosztuje. Niby prosta sprawa, ale jakże trudna do realizacji.
Wróćmy do pozycji. Jeśli mamy jakiś plan to starajmy się go trzymać. Jeśli pozycja wygrywa, to po co ją zamykać? Niech idzie dalej. Można jedynie przesuwać poziomy SL coraz wyżej i wyżej.
Weźmy też pod uwagę fakt, że często (śmiem twierdzić nawet, że zawsze) jest tak, iż mamy więcej zagrań przegrywających niż wygrywających. I na tym to polega, żeby jednym zagraniem wygrywającym (np. zysk 25%) pokryć trzy zagrania nieudane (np. strata 3x5%). A co by mi dało, gdybym zamknął teraz pozycję przy zysku 5%?
Pomijając procenty, myślę, że naszym błędem jest też to, że patrzymy za bardzo na kwoty. Mając np. akcje za 10 000 i zysk 5% mamy około 500 PLN zysku. I patrzymy na te 500 PLN i sobie myślimy "kurcze, przecież to jest np. tydzień mojej pracy. Lepiej zamknąć pozycję i mieć spokój. Lepszy wróbel w garści niż...". W zasadzie różne rzeczy mogą nam wówczas przychodzić do głowy. I to jest najprostszy sposób, aby odejść od naszych założeń i w zasadzie skazać się na ciągłe porażki.
Nie chciałbym tutaj za dużo moralizować (są inni blogerzy, których głównym celem jest wymądrzanie się na blogu), bo i ja takie błędy popełniam. Gdybym ich nie popełniał, nie pisałbym o tym, ponieważ nie lubię pisać o rzeczach, które mnie nie dotyczą albo którymi nie jestem zainteresowany. Tak samo nie lubię teoretyzowania. Jesteś dobrym spekulantem? Udowodnij to swoimi pieniędzmi, a nie wykresami. To moje motto.
Wypadałoby jakoś spuentować ten wpis. A zatem pamiętajmy o jednym: łatwiej otworzyć pozycję, niż ją zamknąć. Bo otworzyć można zawsze i najwyżej wylecieć na SL. Ale zamknąć ją samemu i w idealnym miejscu jest piekielnie trudno i jest to w zasadzie niemożliwe. Dlatego też warto patrzeć na wykres i na jego podstawie zdecydować, czy pozycja wymaga zamknięcia czy nie.