Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

czwartek, 5 lipca 2012

Grosz do grosza...

Być może mój pomysł nie będzie zbyt oryginalny i wiele osób go stosuje, ale chciałem się z Wami podzielić swoją koncepcją dotyczącą zarobienia paru groszy lub złotych dziennie (zależy jaką gotówką dysponujemy).
Po założeniu konta w Alior Syncu myślałem, co tu zrobić, żeby nic nie robić, a zarobić. Ostatecznie zauważyłem, że można zakładać lokaty jednodniowe (co prawda obarczone podatkiem Belki), ale są to pieniądze, które w zasadzie mogą zasilić nasze konto za darmo. Co więc robię?
Jak zbliża się koniec dnia i wiem, że nie czekają mnie jakieś większe wydatki, większość pieniędzy z mojego rachunku ROR przelewam na lokatę jednodniową (oprocentowanie wynosi 3,5%, więc na kokosy nie liczmy). Na drugi dzień loguję się do konta i mam zwrot pieniążków wraz z odsetkami.
Jakie są plusy tego? Nie zamrażamy pieniędzy, tylko wieczorem zakładamy lokatę, a rano mamy pieniądze z powrotem. Oprocentowanie jest wyższe niż na ROR, bo wynosi 3,5%, więc choćby dlatego warto je przenieść na noc na lokatę.
Przez dwa dni robiłem testy. Raz wrzuciłem 1000 PLN (zysk 0,08 PLN), drugi raz 1500 PLN (zysk 0,11 PLN). Kwoty nie rzucają na kolana, ale jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że możemy ulokować większą sumkę, to wygląda to nieco lepiej. I ja zamierzam to praktykować. Oczywiście ten sposób działania jest dobry tylko dla osób, które nie mogą sobie pozwolić na zamrażanie gotówki na dłużej (np. obracają pieniędzmi w ciągu dnia) i dla których to osób lokaty i konta oszczędnościowe nie wchodzą w rachubę.
Czy zabawa jest warta świeczki dla parunastu groszy lub kilku złotych? Oczywiście, że jest, ponieważ są to pieniądze tak naprawdę za nic. Przelew na lokatę zajmuje mniej niż minutę. Dodatkową motywacją dla nas jest fakt, że pieniądze dla nas pracują i widzimy je na bieżąco.
Dlaczego o tym napisałem? Ano dlatego, że ostatnio mój ROR w Pekao SA, z którego chciałem odejść został oprocentowany na 2,5% (niedawno wynegocjowałem zwolnienie z opłat i podwyższenie oprocentowania), a tutaj pojawiła się okazja, by jeszcze parę groszy więcej wycisnąć. Warto więc szukać okazji, negocjować, analizować i wybierać najlepsze dla nas rozwiązania.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz