Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SWIG80. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SWIG80. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 21 lutego 2013

Dlaczego moje akcje nie rosną?

Ilustracja: stooq.pl
Z pewnością wielu z nas zadaje sobie tytułowe pytanie. Co takiego się dzieje, że moje akcje nie rosną? Dlaczego, zanim kupiłem to rosły, a teraz spadają. Czy wszystko obróciło się przeciwko mnie? O co chodzi?
Takie pytanie można spokojnie zadać gazecie "Przyjaciółka" lub innym tego typu magazynom. Tam pewnie znajdzie się odpowiedź, która uspokoi danego czytelnika, a nawet go podbuduje. Tutaj (czyli w tym poście) jednak nic takiego nie będzie. Nie będę nikogo podbudowywał, bo nie o to chodzi. Trzeba stanąć twarzą w twarz z problemem i spróbować zrozumieć, dlaczego jest tak, a nie inaczej.
Spójrzmy na mój portfel. Co tam się w nim kryje?
IPL. Spółka jest sobie w trendzie wzrostowym. Raz spada, raz rośnie, ale jest coraz wyżej. Są oczywiście ostrzeżenia poparte AT, że przy 36 PLN może być zwrot i korekta. No, ale do 36 PLN trochę brakuje, więc nie ma co się stresować za bardzo. Uważam, że jak na obecną sytuację to spółka radzi sobie znakomicie.
ING. Spółka, która była w konsolidacji. Kupiłem ją eksperymentalnie z nadzieją, że wystrzeli. Nie wystrzeliła. Zaraz dojdę do tego, dlaczego i co zamierzam zrobić.
RLP. Jest to spółka, która - podobnie jak IPL - jest w trendzie wzrostowym, ale z tą różnicą, że nie rośnie.
XXX (na razie nie zdradzam jej nazwy). Jedna ze spółek będących w konsolidacji kupiona mega eksperymentalnie z nadzieją, że odbije się od bandy. W sumie odbija się (tak to wygląda), tylko jest to proces, który trochę trwa.
Wróćmy jednak do pytania, dlaczego one nie rosną? Ano nie rosną, ponieważ szeroki rynek im na to nie pozwala. Wydawało się, że już lada dzień korekta się zakończy i będziemy dalej piąć się w górę. Niestety, ona się trochę przedłuża. Gdyby spojrzeć wnikliwiej w wykres, można też zauważyć, że właściwie pojawiają się sygnały zmiany trendu.
Czy w obliczu obecnej sytuacji nie lepszym rozwiązaniem będzie ewakuacja z akcji i poczekanie na dogodny moment? Nie ukrywam, że taka myśl chodzi mi po głowie. Przeliczyłem, jak wygląda obecna sytuacja w moim portfelu i w zasadzie wyszedłbym na minimalny plus, jeśli sprzedałbym wszystko.
Oczywiście, może się nasunąć pytanie, co z moimi założeniami i dyscypliną? Na to mam odpowiedź. Po co mam walczyć przeciwko rynkowi? Jeśli wszelkie znaki na niebie i ziemi pokazują, że idziemy w dół, to dlaczego ja mam próbować iść pod górę? Założenia są dobre, kiedy wszystko idzie w górę. I wówczas SL są niezłe, jeśli coś idzie inaczej niż zaplanujemy. Moje spółki nie są jakieś potężne, żeby opierały się ogólnie panującym nastrojom. I mimo iż próbują wierzgać, to jednak siła rynku jest ogromna.
Moim ważnym założeniem jest ochrona kapitału. Nie chcę ryzykować więcej niż muszę. I gdyby trend wrócił do wzrostowego to pewnie nie chodziłoby mi po głowie wyzbycie się akcji i czekałbym na osiągnięcie zamierzonego zysku lub ewentualnie wyrzucenie na SL. Tymczasem sytuacja obiektywnie jest inna.
Ilustracja: stooq.pl
Spójrzmy jeszcze na sWIG80. Widać, że rynek nie miał siły pokonać szczytu z 4 lutego. Ponadto jest też prawdopodobieństwo, że pokona również oznaczony poziom wsparcia. A więc, po co się kopać z koniem? Lepiej chyba poczekać na spadki i wtedy próbować dokupić. Tak w każdym razie uważam i to zamierzam zrobić.
Trzeba też wziąć pod uwagę fakt, że ja nie kupiłem tych spółek długoterminowo, a jedynie na krótki okres, czysto spekulacyjnie. A spekulant, oprócz twardej dyscypliny, musi być elastyczny w sprawach, które dzieją się wokół. I powinien patrzeć na to, co pokazuje rynek, a nie tylko kurczowo trzymać się założeń związanych z kupionymi przez siebie spółkami.
Być może moja decyzja zostanie odebrana przez niektórych Czytelników jako brak dyscypliny. Ok, może być brak dyscypliny. Ja jednak to określam mianem trzeźwego spojrzenia na to, co się dzieje na rynku.