Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą TPS. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą TPS. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 14 lutego 2013

Jak stracić dużo kasy na giełdzie?

Są sytuacje na giełdach, które trudno przewidzieć. Trudno zgadnąć, co będzie jutro, a już tym bardziej nie do przewidzenia są pewne spadki i ich głębokość.
Jest kilka spółek na naszej giełdzie, na których akcjonariusze potracili fortuny. O ile nie żal mi funduszy (cały czas jestem przeciwnikiem inwestowania pieniędzy przez te spółki), to żal mi inwestorów indywidualnych, których kapitał często obniżył się o kilkadziesiąt procent w ciągu niemalże kilku chwil.
Co mogą powiedzieć akcjonariusze HBP, PBG, IDM czy ostatnio TPS (a także innych, które pominąłęm)? Trudno szukać jakiegokolwiek optymizmu. Co począć z takimi akcjami? Sprzedaż nie ma sensu, bo wrócą do nas grosze, trzymanie też bez sensu, bo szanse na podniesienie są znikome.
Niektórzy mogą twierdzić, zwłaszcza zwolennicy AF, że nie powinno się w te spółki wchodzić. Owszem, może to być racją. Ale często nawet spółki w dobrej kondycji mogą popłynąć. Wystarczy jedna informacja (jak choćby ta, że TPS wypłaci dywidendę nie 1,50 PLN, a 1 PLN). Kurs od razu runął. A przed kilkoma dniami mieliśmy powtórkę na wieść, że dywidenda będzie na poziomie 0,50 PLN, a sytuacja spółki jest dramatyczna w tym roku...
To co się wydarzyło na tych spółkach może być ważnym ostrzeżeniem dla osób, które chciałyby zacząć inwestować na giełdzie. Nie wkładajmy pieniędzy, których nie możemy stracić. Co prawda, każda strata boli, ale jeśli są to pieniądze, które można stracić, to przynajmniej nie odbije się to na naszym standardzie życia. Pamiętajmy o tym. Bo na giełdzie, wbrew pozorom, zarabia niewiele osób, zaś traci cała masa.

wtorek, 12 lutego 2013

Co dalej z akcjami TPS? Ulica mówi...

Dzisiejsza masakra na tej spółce dała mi ciekawą lekturę komentarzy na ten temat. Sam cieszę się że w nią nie wszedłem. Niestety, inni nie mieli tego szczęścia i w sumie są bezradni. Bo co począć? Zaakceptować taką gigantyczną stratę, czy poczekać i liczyć, że odbije? Tyle, że jak odbije nawet 10% (warto zauważyć, że jest to spółka defensywna, więc na duże wzrosty nie ma co liczyć), to i tak będziemy dużo w plecy.
Rzućmy okiem jednak na to, co mówi ulica na ten temat.
"Przynajmniej jest ruch na papierze. Fundusze naskupowały i siedzą i spożywają pyszna coroczną dywidendę, ktoś mądry zmusi ich chyba do roboty bo maja nie lada straty jeśli kurs taki pooscyluje z rok a może i dłużej :), więc jeśli chcą wypaść dobrze wizerunkowo wobec klientów funduszu takiego czy innego to sprzedaż na tym poziomie walorów nie wchodzi w grę czyli suma summarum ruszą dupy do przodu. Tak myślę:) a jak będzie czas pokaże :). Pamiętajcie, że zarządzający funduszami też żyją z procentów."
Trudno się nie zgodzić z tym zdaniem. Coś na pewno będzie się działo.
"OFE nie żyje z procentów. Ma kasę za zarządzanie, nie ważne czy zysk czy strata. Im wszystko jedno. Spada to trzeba wyrzucić żeby nie tracić więcej."
OFE to nie TFI.
"Akcji nie mam, ale pozwólcie, że zabiorę głos. Realia polskiej giełdy są dziwne. Wyniki nie były dużym zaskoczeniem, wiadomo było, że będą słabe. Spadek -3%, ale prawie -30 %??? Po prostu ktoś miał przygotowane akcje, czekał i wykorzystał moment. Po prostu ustawił automat (może 2) i rolował (przerzucał) akcje cały czas w dół, robiąc częściowo sztuczny obrót. Winnych trzeba szukać w BM i DM -ach, tam siedzą tacy fachowcy i podpinają programy???"
Bez wątpienia, ciekawa teoria.
"Spółka poszuka dna w okolicach 6zł, więc nie ma powodu do kupowania. Fundamenty pokazały słabe perspektywy i na lepiej się nie zanosi. Spółka typowo dywidendowa, więc spektakularnych odbić tu nie będzie. Szkoda, że siedzi w wig20, bo tymi dwoma zwałami zepsuła wzrosty indeksu."
Interesujący komentarz. Według mnie jest duże prawdopodobieństwo, że tak właśnie będzie.

piątek, 4 stycznia 2013

Powrót po przerwie

Dużo wody w Wiśle upłynęło od mojego ostatniego wpisu. Stwierdzam jednak, że warto było odpocząć od tych wszystkich myśli typowo o finansach. Były święta, Sylwester, więc dobry czas, ale nie do myślenia o pieniądzach, a o przyjemniejszych sprawach.
Tymczasem od kilku dni zastanawiam się, na czym tutaj można zarobić w tym roku. Rozważam poszerzenie działalności o coś nowego, ale jeszcze nie podjąłem ostatecznej decyzji co do wysokości inwestycji oraz miejsca. Na razie analizuję rynek. A co to będzie? Branża handlowa najpewniej.
W tym roku zamierzam też troszkę aktywniej pograć na giełdzie. Co prawda nie będę wrzucał w giełdę jakichś wielkich pieniędzy, ale jakąś część kapitału (powiedzmy z 10-20%) postaram się na ten cel przeznaczyć. Zobaczymy, jak pójdzie, bo zeszły rok był bardzo średni. I gdyby nie dywidendy z KGH i Tepsy, mogłoby być kiepsko.
Pomysłów w zasadzie jest sporo (nawet nie chce mi się o tym wszystkim pisać tutaj), pozostaje tylko zacząć je powoli wdrażać w życie.

środa, 21 listopada 2012

Tepsa wyleciała, Lena idzie coraz wyżej

Przyznam, że nie powiodło mi się spekulacyjne zagranie z Tepsą. Wierzyłem, że będzie jakiś jednorazowy wyskok ponad poziom 12 PLN, ale się przeliczyłem. Jest strata, ale na szczęście niewielka procentowo. A i pakiet akcji był niewielki, więc portfel to wytrzymał. Dlatego też, nie czekając na cud, postanowiłem oddać akcje tej spółki potrzebującym.
Tymczasem lepiej wygląda sytuacja na LEN, gdzie kurs wyrysowuje kolejny szczyt. Płynność jest znikoma, ale jesteśmy coraz wyżej. A to się liczy.
Na razie nie chciałbym mówić, co zrobię w przypadku dalszych ruchów w jedną lub drugą stronę. Muszę to na spokojnie przeanalizować i wówczas podejmę jakąś decyzję. Zobaczymy, czy i w ogóle kurs dobije do szczytu z początku ubiegłego roku, bo to może być dość istotna bariera do pokonania.

czwartek, 15 listopada 2012

LEN i TPS już w portfelu

Tak jak pisałem wczoraj, ostatecznie zdecydowałem się dokupić trochę akcji spółki LEN, a także ponownie rozpocząłem swoją przygodę z TPS. Decyzja była spowodowana faktem, że już mi trochę tęskno było za emocjami, które pochodzą z warszawskiego parkietu, a dodatkowo nadarzyła się okazja (bo tak to traktuję).
Uważam, że Lena Lighting ma naprawdę duży potencjał i jeśli wszystko będzie toczyło się pozytywnie, to możemy dojść nawet do 3 PLN. Nie będzie to łatwe, ale możliwe.
Spójrzmy na rysunek obok. Pierwszą poprzeczkę, na poziomie 2,49 PLN, udało się dość ładnie pokonać. Obyśmy tylko nie spadli poniżej. Drugi poziom jest zawieszony na 2,91 PLN, który został ustanowiony ponad 1,5 roku temu, więc wypadałoby już go pokonać. LEN dokupiłem na poziomie 2,59 PLN, a średnia cena zakupu wynosi teraz 2,40 PLN.
Natomiast TPS kupiłem (za 12,10 PLN), ponieważ wszyscy się już chyba otrząsnęli po mocnej przecenie i teraz kurs zaczyna zachowywać się stabilnie. Jak wielokrotnie wspominałem, dywidenda z tepsy jest atrakcyjna, dlatego nie wierzę w to, żeby poważni gracze nie chcieli posiadać tej spółki w swoim portfelu.
Jeśli chodzi o cele związane z tepsą, to SL na poziomie 11,50 PLN, a cel do osiągnięcia to mniej więcej 13,50 PLN. Jak będzie? Zobaczymy.

wtorek, 13 listopada 2012

Dokupiłem parę dolarów. Co jeszcze?

Molly DG
Ostatnio do mojego portfela inwestycyjnego dorzuciłem kilka dolarów. Nie kupiłem ich w celu jakiejś spekulacji czy po to, aby się wzbogacić, ale żeby trochę go zdywersyfikować.
Ogólnie wygląda on teraz dość bezpiecznie, bo olbrzymia część pieniędzy jest na lokatach i kontach oszczędnościowych (lokata idealna plus, BGŻ Optima, czy Alior Sync). Sporo jest w walutach i jakieś drobne kwoty w akcjach (głównie LEN, o którym kiedyś wspominałem na blogu).
Niedługo dojdzie parę złotówek z dywidendy KGH i tutaj właśnie zastanawiam się, co z tymi środkami począć. Czy wrzucić je na lokatę, czy może reinwestować w akcje. A jeśli w akcje, to które? Rozważałem TPS, która to spółka jest po dość drastycznej przecenie i teraz już powinna się zachowywać standardowo, czyli mułowato, co zresztą obserwujemy w ostatnich dniach. Bez względu na to, co myślimy i mówimy o tepsie, to mogę powiedzieć tyle: tepsa to zawsze będzie tepsa i nie wierzę, że inwestorzy będą się dalej jej wyzbywać. Zwłaszcza, że dywidenda nawet w wysokości 1 PLN jest nadal atrakcyjna. Nie tylko mnie TPS kusi.
Mój problem jest taki, że jestem do giełdy trochę pesymistycznie nastawiony, dlatego nie chce mi się wszystkich spółek od góry do doły "przeklikiwać" i analizować.
Myślę też o tym, w co można zainwestować pieniądze w przyszłym miesiącu, ponieważ spodziewam się jakiegoś większego przypływu gotówki w tymże okresie (w okolicach połowy miesiąca). Zgaduję, że rajdu św. Mikołaja nie będzie (chociaż pewnie kolega Albert Rokicki z Longterm.pl będzie innego zdania), więc nie nastawiam się na jakieś ryzykowne inwestowanie. Czyżby pozostała lokata? Zobaczymy. Przyszłość jest o tyle piękna, że nie można jej przewidzieć. A może będzie koniec świata? Któż to wie?

wtorek, 6 listopada 2012

Co z akcjami TPS?

Akcje TPS dość mocno zanurkowały i teraz pozostaje pytanie, co dalej począć? Czy można już rozpocząć zakupy, czy raczej powinniśmy poczekać na dalszą falę spadków?
Tak sobie spojrzałem dzisiaj na wykres i wygląda na to, że to co miało, to już zostało wyprzedane. Obroty zmalały i w zasadzie wszystko wróciło do normy. C/Z i C/WK również wygląda już normalniej, więc można rozpocząć rozważania o zakupach.

wtorek, 30 października 2012

Muł wypadł z portfela

Kilka dni temu z moim portfelem rozstała się spółka TPE (śmiało można ją określić mianemu "muła"), która dość nieoczekiwanie, mimo dobrych wyników, zaczęła dołować i ostatecznie została wyautowana na SL.
Nie ukrywam, że trochę mnie to zasmuciło, bo zaangażowałem niemałą część kapitału, więc nieco ponad 5-procentowa strata trochę boli. No, ale nie zamierzam rozdzierać szat. Liczyłem się z takim obrotem sprawy i nie mogę przecież nikogo winić za to. A już na pewno nie rynek, który nie zagrał tak, jak ja bym chciał.
Jak się okazuje, inwestowanie w spółki energetyczne w obecnym okresie nie jest rozwiązaniem dobrym. Nie tylko TPE tak się zachowywała ostatnio.
Czy mogłem coś zrobić lepiej? Tak, mogłem jej nie kupować. Mogłem również poczekać. No, ale teraz to jest tylko gdybanie. Spółki nie ma, nadzieje prysły, trzeba szukać nowych okazji.
Tymczasem w moim portfelu nadal jest spółka LEN, która obecnie jest w jakiejś tam konsolidacji i nie za bardzo widać, w którą stronę mógłby nastąpić ruch. Poczekamy. SL jest również ustawiony.
Jest jeszcze jeden pozytyw ostatnich dni/tygodni. Nie miałem w portfelu TPS, która to zanotowała niesamowity spadek. Cieszę się, że pozbyłem się akcji tej spółki w odpowiednim czasie, ponieważ wtopa na niej mogłaby mocno zaboleć. Ciekaw jestem, jak długo będzie jeszcze spadać? Musi być jakiś przystanek i chociaż niewielkie odbicie. Z drugiej strony, trudno znaleźć optymistów, po tym, co się wydarzyło.
Cóż, na giełdzie nie ma sentymentów. Gra jest twarda i bezkompromisowa i trzeba mieć naprawdę mocne nerwy i twardy tyłek, żeby przetrwać.

piątek, 17 sierpnia 2012

Za szybko o jeden dzień. Szkoda

Akcje TPS sprzedałem we wtorek za 16,95 PLN, podczas gdy wczoraj kurs poszybował do poziomu blisko 17,30. Szkoda, bo można było wyciągnąć więcej na tej spółce.
Z drugiej jednak strony trudno było się spodziewać, że poziom 17 PLN zostanie tak łatwo pokonany. A jednak to nastąpiło. To pokazuje, jak tak naprawdę trudno jest złapać szczyt i ile czasem można przez to stracić (lub raczej mniej zyskać).
Dzisiaj pozbyłem się też akcji KGHM. Również z lekką stratą, ale dywidenda mi to w znakomity sposób zrekompensuje.
W portfelu jeszcze pozostał PBF, ale te akcje po prostu leżą i czekają na cud. Ja tymczasem na razie pozostanę z boku i poobserwuję, co ciekawego będzie się działo na tej naszej giełdzie.
Jeśli to co obserwujemy od paru dni to nieśmiałe początki hossy, to może być dobrze i warto już teraz wziąć pod uwagę niektóre spółki. Może na przykład PGE, ale dopiero po odcięciu dywidendy i jakiejś korekcie, która niewątpliwie też czeka tą spółkę? Parę możliwości jest, więc trzeba na spokojnie przeczesać długą listę spółek.

środa, 15 sierpnia 2012

TPS sprzedany

Od pewnego czasu obserwowałem sobie kurs akcji TPSA i uznałem, że chyba czas rozstać się z nimi. Przywiązałem się do nich, ale racjonalne myślenie okazało się silniejsze. Jak na tym ostatecznie wyszedłem?
Akcje kupowałem przez dłuższy czas, praktycznie aż do dywidendy. Średni kurs zakupu to 17,03 PLN. Przyszedł czas na dywidendę, kurs został odcięty o 1,50 PLN, a ja je nadal trzymałem. Aż do wczoraj, kiedy to sprzedałem je po cenie 16,95 PLN, czyli praktycznie na górce. Nie czekałem na przekroczenie 17 PLN i sprzedaż bez straty, bo mógłbym się przypadkiem nie doczekać. A cenę 16,95 PLN uważam za atrakcyjną po tak mocnych wzrostach od odcięcia dywidendy.
Teoretycznie jestem 8 groszy "w plecy" na akcji plus prowizje. Jeśli jednak doliczymy dywidendę, to jestem (po odjęciu podatku) ponad 1 PLN do przodu na akcji, czyli niecałe 6 procent.
Czy rozstałem się definitywnie z tymi akcjami? Raczej nie. Teraz poczekam, aż kurs trochę zanurkuje. W końcu musi nadejść przecież ten moment. Jest szansa na korektę nawet ponad złotówkę i dopiero wówczas rozważę odkupienie akcji.
Ogólnie spółka nie zawiodła mnie i przyłączam się do opinii tych, którzy twierdzą, że Tepsa jest dobra na kryzys. Jedynie trzeba wiedzieć, kiedy kupić akcje. No, ale tak jest z każdą spółką.

poniedziałek, 16 lipca 2012

Będą dalsze wzrosty Tepsy?

Dzisiaj rozrysowałem sobie parę kresek na wykresie TPS i wyszło mi, że są szanse na to, by kurs dalej szedł do góry.
Praktycznie od października 2010 roku poruszamy się w dość szerokim kanale wzrostowym. Od początku grudnia 2011 byliśmy jednak świadkami spadków, które z blisko 17 PLN przeniosły nas na poziom 14,50 PLN za sztukę. Tymczasem ostatnie dni, dość dobre dodam, spowodowały, że kurs minimalnie wybił się z trendu spadkowego.
Wiele wskazuje na to, że jeśli pokonamy jutro poziom 16,10 PLN za akcję, jest szansa na wzrosty nawet o kilka złotych.
Dodam jednocześnie, że SMA z 30 tygodni ostatnio powędrowała ponad SMA z ostatnich 50 tygodni (ostatnio mój ulubiony wskaźnik, po lekturze książki "Pieniądze lubią zarabiać" Marka Shipmana), co dało sygnał kupna. Co ciekawe, sygnał ten pojawił się na poziomie 15,55 PLN, a dzisiaj kurs mamy 16,10, co dałoby nam szansę zarobić na chwilę obecną około 3%.
Nie twierdzę, że jeśli chodzi o dalsze wzrosty, musi być tak, jak opisałem powyżej, a także, znając życie, pewnie tak nie będzie, ale miło podywagować na ten temat. Jak Wy byście zinterpretowali ten wykres?