Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą konto. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą konto. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 3 lutego 2014

Żółwie tempo DB

Wlecze się procedura zakładania rachunku maklerskiego w DB niemiłosiernie. Jak informowałem w jednym z wcześniejszych wpisów, 16 stycznia rozpocząłem zakładanie konta w Deutsche Banku. 

Dopiero dzisiaj dotarł do mnie kurier, więc spodziewam się, że rachunek będzie aktywny za jakieś 2 tygodnie. Długo to, oj długo. Zwłaszcza porównując to z założeniem rachunku maklerskiego w Bossa, czas oczekiwania wydaje się nieskończony. Czyżby ilość zakładanych rachunków w Deutsche Banku przerosła ich oczekiwania?

Mam nadzieję, że atrakcyjna prowizja 0,19% nie zostanie w najbliższym czasie zmieniona, bo wówczas konto stanie się martwe i będzie do zamknięcia. No i nie będzie wpadek, takich jak ostatnio, że inwestorom anulowano zlecenia oczekujące.

Póki co, trzeba być cierpliwym. Nie wierzę bowiem, że w tak poważnym banku sytuacje opisane powyżej byłyby standardem.

czwartek, 30 maja 2013

Zmanipulowani...

Dzisiaj onet uraczył nas informacją o tym, w jakich bankach najchętniej zakładamy konta bankowe. Był to jeden z najgłupszych artykułów, które miałem ostatnio okazję przeczytać na tym lipnym portalu. Manipulacji czytelnikami nie ma końca.

środa, 29 maja 2013

Relacja z mojej wizyty w banku Pekao

Jakiś czas temu pisałem, że decyduję się na zamknięcie konta w banku Pekao. Powód: bank jest daleko w tyle za konkurencją. To, co w innych bankach jest standardem, tutaj jest luksusem nie do zdobycia (opłata za konto, opłata za kartę, płatne smsy z hasłem do przelewu, bardzo przeciętna obsługa - choćby używanie "średniowiecznych" kart w celu identyfikacji i wiele innych atrakcji).
Konta nie zmieniłem dotychczas z wielu przyczyn, między innymi z powodu przyzwyczajenia siebie i klientów. Nadszedł jednak czas na zmianę. W sumie zbierałem się do tego, aby moim klientom podać numer innego rachunku, na które mają przelewać pieniądze za wystawione faktury. Czekała mnie też wizyta w placówce Pekao w celu zamknięcia konta. Tymczasem...

środa, 10 kwietnia 2013

Co ma wspólnego FB z US? Sync pokazuje, że dużo!

Foto: Lady Madonna
Zastanawialiście się, co ma wspólnego Urząd Skarbowy z Facebookiem? Pomijając fakt, że pracownicy US czytają sobie o nas różne rzeczy na FB, żeby nas potem udupić, jest jeszcze jedna rzecz. Tym razem związana z Aliorem Sync.
O ile ostatnio wypowiadałem się dość pozytywnie na temat tego banku, dzisiaj moja ocena na ich temat diametralnie się odwraca. I pomimo korzyści płynących z posiadania tam konta, uważam, że to nie jest normalny bank.

czwartek, 7 lutego 2013

SK Bank umożliwi otwarcie konta online. Kiedy?

Wiele osób lokujących swoje pieniądze w SK Banku, który oferuje najlepsze w tej chwili lokaty bankowe na rynku, zastanawia się, jak założyć konto. Niestety, niewielka liczba placówek nie ułatwia tego zadania. Dlatego też ludzie dopytują się o możliwość założenia go przez internet.
Bank rozważa umożliwienie otwarcia konta online, o czym pisze na swoim profilu na facebooku. Niestety, obecnie to wygląda trochę na pogrywanie z użytkownikami, ponieważ nikt nie jest jednoznacznie powiedzieć kiedy, czy za miesiąc, czy za rok. Dowiadujemy się jedynie, że "niedługo".
Konto w SK Banku samo w sobie nie jest jakoś specjalnie atrakcyjne i tak naprawdę niewielu osobom zależy na tym, by je posiadać (dla samego konta). Magnesem są jednak lokaty bankowe, które są atrakcyjniejsze dla posiadaczy kont (np. 3-miesięczna lokata na dzień dzisiejszy jest o 0,3% wyższa dla posiadacza konta).
Przyznam szczerze, że ja osobiście nie widzę powodu, dla którego miałbym zakładać w SK Banku konto. Na pewno nie dla tych 0,3%. No, ale skoro wielu oszczędzającym to robi, to pozostaje czekać z nimi w nadziei, że możliwość założenia konta online w końcu się pojawi.
Przy okazji, po ostatniej obniżce stóp procentowych, można się spodziewać obniżenia oprocentowania lokat w tym banku (i nie tylko w tym). Czy będą one miały miejsce?

środa, 23 stycznia 2013

Z walutami nie ma lekko

Posiadanie gotówki w walucie jest dość niedogodne. Przynajmniej tak jest w moim wypadku. Często zwyczajnie nie wiem, co zrobić z tymi pieniędzmi. Jeśli mam koszty, to problem się rozwiązuje, bo je wymieniam i nie patrzę na nic, ale jeśli nie muszę wymieniać, to pojawiają się wątpliwości.
Jest kilka możliwości, a każda z nich nie jest doskonała. Jakie to mamy opcje? Przeanalizujmy przykład z EUR.
Możemy założyć lokatę (np. roczną w Getin Banku) z oprocentowaniem 2,25%. Rewelacji nie ma, bo jest ryzyko, że będą wahania kursu i np. to oprocentowanie nic nam nie da i to, co trzymaliśmy na koncie, straci na wartości. Dodatkową wadą jest fakt, że zamrażamy pieniądze na dłużej.
Druga opcja to trzymanie pieniędzy na nieoprocentowanym (lub prawie nieoprocentowanym) koncie. Plusy? Stały dostęp do pieniędzy. Minusy? Nic nie zarabiamy.
Mając gotówkę w papierkach możemy ją trzymać w tzw. skarpecie. Plusy? Mamy stały dostęp do gotówki, możemy spokojnie ją zabrać np. na wycieczkę, gdzie płaci się w EUR i ją wydać. Plusem jest to, że unikamy przewalutowań. Minusem trzymania pieniędzy w skarpecie jest fakt, że pieniądze w mieszkaniu nie są bezpieczne. Jeśli jest to niewiele (powiedzmy z 5 tysięcy złotych), to jeszcze jakiegoś wielkiego ryzyka nie ma. Jeśli jest to więcej, to może się pojawić problem. Warto o tym pamiętać.
Ja osobiście stosuję metodę, że większą część waluty, która pojawia się na moim koncie staram się wymienić na złotówki, ponieważ w tą walutą płacę i ona daje mi też większe możliwości inwestycyjne. Ponadto nie muszę się martwić o to, czy kurs wzrośnie, czy spadnie. Oczywiście spoglądam na wykres, żeby mniej więcej wyczuć, w którym momencie opłaca mi się sprzedać, ale nie jest to spekulacja.
Mając walutę trzeba też pamiętać, gdzie ją wymieniamy. Jeśli mamy papierki to szukamy jak najlepszego kantoru (unikamy banków i poczty). Dużo większe możliwości mamy w przypadku pieniędzy na koncie. Szukamy zwyczajnie dobrego kantoru internetowego. Spready są o wiele niższe i możemy wymienić walutę na złotówki często przy bardzo interesującym kursie.

środa, 10 października 2012

Zabraknie nam wkrótce banków

Czytuję sobie rozmaite blogi finansowe, które podejmują tematykę oszczędzania. Blogerzy wyszukują najlepsze oferty, często kierowane dla nowych klientów. Nachodzi mnie pewne refleksja w związku z tym.
Rekordziści pootwierali konta w kilkunastu bankach, by załapać się na korzystne oprocentowanie krótkoterminowych lokat (z reguły na 1, 2 lub 3 miesiące), po czym banki takich klientów już mniej rozpieszczają i obniżają oprocentowanie kolejnych lokat o 1% i/lub więcej.

poniedziałek, 25 czerwca 2012

Dinozaur podniósł oprocentowanie. Walczmy o swoje!

Być może kiedyś wspominałem, że jestem "szczęśliwym" posiadaczem konta w banku Pekao. No cóż, dawniej nie było zbyt dużo możliwości, więc w sumie zakładało się konto tam, gdzie było najbliżej. A potem było przyzwyczajenie i lata mijały.
Ostatnio postanowiłem jednak coś zmienić i powalczyć trochę o zaoszczędzenie paru złotych. Najpierw napisałem maila do dinozaura (Bank Pekao) z informacją, że jeśli nie zwolnią mnie z opłat za obsługę konta to natychmiast rezygnuję (musiałem tylko poczekać parę tygodni z zamknięciem konta ze względu na to, że spodziewałem się paru przelewów od klientów za faktury, które już wcześniej wystawiłem).
Reakcja banku była błyskawiczna. Sprawdzili moje konto i poinformowali mnie, że mają dla mnie "super ofertę". Zadzwoniła do mnie kobieta i powiedziała, że łaskawie zwalniają mnie z opłat. Ja jej rzekłem, że to mnie nie zadowala, ponieważ już mnie przez ostatnie lata wystarczająco wykorzystali, więc moja decyzja raczej jest jasna. No to pani zaczęła proponować pewne rozwiązania aż doszła do tego, że mój rachunek ROR będzie oprocentowany na 2,5%. Zgodziłem się na to, co nie zmienia faktu, że i tak będę się rozglądał za jakimś lepszym rozwiązaniem. Niemniej jednak takie oprocentowanie rachunku, z którego aktywnie korzystam nie jest aż takie tragiczne.
Wniosek, jaki mi się nasuwa jest jeden. Warto się targować, warto walczyć o swoje. Przykładem jest choćby ostatnio mój zakup na Allegro. Postanowiłem zrobić zakup tuszu do drukarki, ale przed kliknięciem zauważyłem, że jest to mi dobrze znany sprzedawca, u którego coś kiedyś kupiłem. A więc odezwałem się do niego na GG i zapytałem go, czy mi, jako lojalnemu klientowi (dotychczas zrobiłem jeden zakup - sic!), może dać jakąś zniżkę. W sumie nie spodziewałem się, ale otrzymałem odpowiedź twierdzącą i tym sposobem zaoszczędziłem na danym towarze prawie 8%. Można? Można. Ja zyskałem parę złotych, a on lojalnego klienta (z dwoma zakupami, jak dotychczas).

środa, 13 czerwca 2012

Jak nie założyłem konta w Getin Online?

Zdaję sobie sprawę, że oferta banku Getin Online nie jest najlepsza na rynku. Ja postanowiłem jednak, że mimo wszystko założę sobie tam konto, bo czasem mają fajne oferty lokat, więc mógłbym sobie swobodnie przelewać pieniądze z tamtego konta na lokatę lub konto oszczędnościowe. Do założenia konta jednak nie doszło.
Najpierw, ponad tydzień temu, kilkoma kliknięciami założyłem konto. W panelu użytkownika pojawiła się informacja, że konto zostało założone. Skoro założone, to pomyślałem, że wyślę sobie jakąś kwotę testową z mBanku. Jak pomyślałem, tak uczyniłem. Ku mojemu zdziwieniu, pieniądze nie doszły. Po dwóch dniach wróciły na konto w mBanku. Zrobiłem ponowną operację, zadając przy tym pytanie mailowo mojemu "opiekunowi" w tym banku, niejakiej pani Zawalidrodze, dlaczego pieniądze nie dotarły? Oczywiście, odpowiedzi się nie doczekałem, więc zadałem pytanie numer dwa i trzy, które brzmiało "Czy ignorowanie pytań od klientów to jest ich normalny sposób działania?". Przyznam szczerze, że odechciało mi się posiadania w tym banku konta i w zasadzie już chciałem o nim zapomnieć.
Tymczasem dzisiaj przyszła do mnie odpowiedź na pytanie (ale nie od pani Zawalidrogi tylko od innej, która nie jest moim "opiekunem"), że konto jeszcze nie zostało aktywowane, bo nastąpi to dopiero, jak podpiszę umowę. Szkoda jednak, że taka informacja nie pojawiła się ani w panelu ani w żadnym innym miejscu, że nie mogę wysłać tam pieniędzy. Skoro pojawił się mój numer konta, myślałem, że moje konto jest aktywne. Myliłem się.
Dzisiaj, kilkanaście minut po otrzymaniu maila, zadzwoniła do mnie pani z tegoż banku (mówiła tak cicho, że nie zrozumiałem jej nazwiska). Zapytałem ją, czemu ignorują maile, a ona odpowiedziała, że mają dużo pytań od klientów i stąd opóźnienia. Chciała mnie zapytać o kilka danych i o wyrażenie zgody na niektóre punkty, które szykują w umowie. Jako że moja ochota na konto w tym banku już zmalała do zera, pomyślałem, że wysłucham kobietę, co ma do powiedzenia i powiem, że dziękuję. No więc zaczęła mnie wypytywać, aż w końcu doszło do pytania, czy wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji handlowych i marketingowych od nich i ich partnerów. Odpowiedziałem, że się nie zgadzam. Pani powiedziała, że moja zgoda jest niezbędna, by otworzyć mi konto, więc powiedziałem, że w takim razie ja już konta nie chcę otwierać w ich banku. Niby powód błahy, ale jak sobie wyobrażę te dziesiątki maili, które i tak już zaśmiecają moją pocztę (oprócz tych, które już i tak dostaję), to stwierdziłem, że lepiej sobie to darować. A nuż bym czasem jakiś "ważny" mail od nich potraktował jak śmieć i wyrzucił do kosza?
Wniosek jest jeden. Wszelkie negatywne opinie na temat tego banku nie są wyssane z palca, więc chyba lepiej dać sobie spokój z nimi. Jedynie od czasu do czasu warto się "rzucić" na ich lokaty.

sobota, 26 maja 2012

Niemcy też kombinują

Puls Biznesu doniósł, że niemieccy nieuczciwi podatnicy ukryli na szwajcarskich kontach ponad 80 miliardów euro.
Nie wiem, może we mnie odzywa się jakaś polska negatywna cecha, ale cieszę się, że tą informację ujawniono. Okazuje się, że nie tylko Polacy to cwaniacy, ale i nasi zachodni sąsiedzi kombinują jak mogą, by jak najmniej dzielić się z fiskusem.
Z pewnością Niemcom to chwały nie przyniesie i być może zaczną być traktowani przez inne kraje jak kombinatorzy na równi z Polską.
Dla mnie to jednak bez znaczenia, czy Niemcy to "przekrętasy" czy nie. W pełni jednak rozumiem tych, którzy próbują nie dawać się okradać przez państwo. Nie pochwalam tego, ale rozumiem.