Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

środa, 27 czerwca 2012

Szukamy prowizji na gwałt

Na giełdzie gram za pośrednictwem mBankowego eMaklera. Dotychczas wszystko odbywało się w miarę w porządku, więc nie mogę narzekać. Sam bank również nie narzeka (bo ma ze mnie zyski) i zaproponował mi ostatnio aktywację usługi umożliwiającej grę na kontraktach terminowych.
Tak sobie przeliczyłem wszystko i jeśli prowizja wynosi 9 PLN (czyli łącznie 18 PLN), to niejako spread jest 1,8. Czyli kupując 1 kontrakt kurs musiałby podskoczyć o 2 pkt, żebym wyszedł na zero po sprzedaży (a nawet o 3 punkty, bo jest jeszcze powszechnie znany i lubiany podatek belki).
Póki co, gra na kontraktach terminowych mnie niespecjalnie interesuje, ale można powiedzieć, że cena - w porównaniu np. do HotForex, który co prawda nie oferuje możliwości gry na kontrakty WIG20, ale oferuje grę na wielu innych - jest atrakcyjniejsza, ponieważ tam prowizja wynosi 1,5 EUR plus spread 1 pkt. A więc, żeby odrobić stratę, indeks musi się poruszyć o 3 pkt w moją stronę.
Oferta mBanku nie jest ani dobra, ani zła. Po prostu jest zwykłym szukaniem prowizji. Przecież, gdybym chciał aktywować tą usługę to już dawno bym to zrobił, bez ich zachęcania.

4 komentarze:

  1. faktyczny koszt "wyjscia na zero" na kontraktach na Wig20 to:
    1. prowizja x 2 np 2x9 = 18 pln
    2. spread standardowo jest to 1 pkt czyli 10 pln
    3. i belka 19%

    zapomniales o spreadzie ale za to prowizja jest za wysoka.
    mozna latwo obnizyc prowizej do 7 pln
    ja place 5 pln

    tendecja bedzie spadkowa jesli chodzi o prowizje bo Izba Domow Maklerskich walczy z GPW o to, jesli zdejmia z GPW i KDPW czesc obciazen na rzecz KNF to pewnie sie skonczy obnizka prowizji np o 20-30%.

    relatywnie do kosztow prowizyjnych na kontraktach na innych rynkach to u nas jest bardzo drogo ale z drugiej strony nasze kontrakty sa 10-20 razy mniejsze wiec jest wieksza dostepnosc dla drobnego gracza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za merytoryczny komentarz.

      Tak z ciekawości zapytam. Czy zgodzisz się z twierdzeniem, że gra na kontraktach to hazard?

      Usuń
  2. nie przedmiot gry decyduje ze gra jest hazardem a sposob gry.

    Korwin Mikke za komuny byl na czarnej liscie i nie mogl pracowac. mial rodzine. utrzymywal ja grajac w brydza ( czy pokera , nie znam sie). Kiedy spytano go ostatnio czy to byl hazard, odparl ze nie bo wiedzial ze siada do gry z PRZEWAGA i nawet jak nie wygra pojedynczej gry to bilans na koniec miesiaca bedzie dodatni.

    Zatem co powoduje ze cos jest hazardem albo nie?

    jesli zaczynasz grac i wynik zalezy od LOSU bo grasz na tzw "pale" lub "kreski", opinie itp to jest to hazard
    ale jesli masz skalkulowana przewage
    to nie do przewidzenia jest wynik pojedynczej transakcji ale wiesz ze przy odpowiednio dlugiej seri transakcji bedziesz na plusie i nawet mozesz okreslic na jakim.

    takze na jednym instrumiencie jak fw20
    jeden gracz moze byc hazardzista
    a drugi nie

    ps, Korwin byl pozniej trenerem reprezentacji Polski kobiet w brydzu sportowym

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z brydża to chyba za bardzo się nie utrzymywał, bo na tym wiele nie można zarobić (przynajmniej w Polsce). Chyba, że był trenerem, to jedynie stąd mógł mieć kasę.

      Co do różnicy między pokerem a brydżem to jest ona zasadnicza. W pokera się tak naprawdę gra dla/na pieniądze. I argumenty o przewadze na kontraktach, które stosujesz, są również wykorzystywane przez pokerzystów. Mówią oni, że jeśli ktoś jest dobry, to w krótkiej perspektywie może tracić, ale w długiej perspektywie będzie wygrywał, a co za tym idzie, zarabiał. Sprawdziłem to i to działa. Pytanie tylko, czy czas stracony na te wszystkie zagrania jest adekwatny do zysków? Jeśli tak, to wszystko jest ok, jeśli nie, to nie wiem, czy gra jest warta świeczki?

      Zdradź jeśli możesz, co może wpływać na to, że można wygrywać na kontraktach, jeśli nie grasz "na pałę" lub "na kreski" czy opinie?

      Usuń