Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

piątek, 5 kwietnia 2013

Pomysł na biznes

Foto: Victor1558
Na mój blog trafia bardzo wiele osób w poszukiwaniu inspiracji na biznes. Jak mogę przypuszczać, są to osoby z doświadczeniem zawodowym, ale również i bez niego. W niniejszej notce chciałbym coś zaproponować osobom, które trochę w życiu popracowały.
Żeby założyć ciekawy i dochodowy biznes musimy się znać na tym, co robimy. To jest pierwszy i bezwzględny warunek, który musimy spełnić, aby myśleć o odniesieniu sukcesu. Jeśli przykładowo ja nie znam się na samochodach, to głupotą byłoby, gdybym myślał o otwieraniu warsztatu samochodowego. Podobnie jak np. bezrobotny nauczyciel muzyki miałby otworzyć sklep zoologiczny (chyba, że jest pasjonatem rybek lub kanarków). Ogólnie potrzebna jest wiedza.
Do czego jednak zmierzam? Do tego, że fachowcami w jakiejś dziedzinie możemy stać się pracując na etacie. Jeśli ktoś był np. mechanikiem samochodowym w jakichś warsztatach i czuje się mocny w tym temacie, a dodatkowo ciotka z Ameryki zostawiła mu w spadku 200 tysięcy złotych, to co za problem, żeby coś otworzyć swojego? Zwłaszcza, jeśli praca w firmie, w której pracujemy nas zaczyna frustrować, a szef ani myśli, by dać nam podwyżkę.
Powstało sporo tekstów na moim blogu związanych z biznesem na wsi. Pisałem o tym dlatego, ponieważ wiem, że na wioskach jest naprawdę sporo złotych rączek, którzy swoje niemałe umiejętności mogą zamienić na ładne dla oka i przyjemne dla kieszeni tysiące złotówek.
Myśląc o biznesie, spójrzmy na swoją dotychczasową karierę zawodową i zastanówmy się, czy to, co robiliśmy dotychczas "dla pana" bylibyśmy w stanie robić dla siebie, na własną rękę. Wielu ludzi odchodzi z pracy na etacie i zakłada działalność zgodną z tym, co robili w firmie. Nie będę specjalnie tutaj wysilał się szukając przykładów, ale pomysłów jest naprawdę wiele.
Nie szukajmy na siłę czegoś nowego, o czym najczęściej nie mamy zielonego pojęcia, bo to może wpędzić nas w niemałe kłopoty finansowe. Szukajmy własnych silnych stron i przeanalizujmy, czy na nasze usługi lub sprzedaż będzie popyt. Jeśli na przykład jestem hydraulikiem, to decydując się na działalność, nie muszę ograniczać się do dawania ogłoszeń w mediach, czy przyklejania informacji o swoich usługach na przystankach autobusowych (co często jest zabronione zresztą). Klientów mogę próbować pozyskać kontaktując się ze wszelkiego rodzaju spółdzielniami mieszkaniowymi, większymi zakładami pracy, które mogą od czasu do czasu potrzebować mojej pomocy. Ważna jest kreatywność w działaniu i determinacja.
Szukając inspiracji do rozpoczęcia jakiejkolwiek działalności spójrzmy we własne CV i poszukajmy naszych najmocniejszych stron. To naprawdę może się opłacić. Bo to naprawdę nic nikomu nie da, jeśli powiem zostań pszczelarzem, sadownikiem czy kominiarzem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz