Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

środa, 1 czerwca 2011

Po co wpędzamy się w kłopoty?

ericcommando89
Dzisiejszy wpis podejmuje tematykę problemów, jakie ludzie potrafią sobie kreować, by potem narzekać i marudzić, a w konsekwencji obwiniać wszystkich, tylko nie siebie.
Co raczej nie powinno dziwić, takich osób w naszym społeczeństwie nie brakuje, a z pewnością będzie ich jeszcze więcej.
Do napisania tego posta zainspirowała mnie sytuacja, w której ludzie oburzają się na to, że zawarli ryzykowną umowę na ubezpieczenie na życie i dożycie oferowane przez Getin Bank. Generalnie oferta jest niesamowicie skomplikowana i trudna do zrozumienia również przez ludzi siedzących w finansach. Nie wspominam już o osobach, które nie mają pojęcia o pieniądzach.
Co jest najbardziej smutne w tym wszystkim, ludzie, po zawarciu umowy uświadamiają sobie, w co tak naprawdę weszli i nagle chcą wyjść z tego, bo np. ich kapitał zaczął maleć, ponieważ trend się odwrócił. A drogi wyjścia nie ma, ponieważ przez pierwsze lata mogą utracić cały wpłacony kapitał.
Nie do tego jednak zmierzam. Chodzi mi o to, że ludzie pakują się w długoterminowe umowy, których zupełnie nie rozumieją. Bank przedstawia im jakieś zawiłe oferty, pokazuje niezrozumiałe wykresy, z których wynika, że za 15 lat będą mieli mnóstwo kasy, bo wykresy przedstawiają trend wzrostowy. Z tym, że taka forma inwestowania kapitału nie gwarantuje wzrostów, ponieważ trend zawsze może się zmienić. A to może powodować straty. W każdej ofercie jest wyraźnie napisane, że wyniki osiągnięte w przeszłości nie są gwarancją osiągnięcia podobnych wyników w przyszłości. Niby kapitał jest chroniony do 100 procent, ale już comiesięczne opłaty administracyjne są z tego wyłączone. Przykładowo regularnie wpłacając pieniądze w wysokości 105 PLN przez 180 miesięcy (15 lat) będziemy mieli łącznie na koncie 180 000 PLN. Zakładam, że te 5 PLN to comiesięczna opłata administracyjna. Problem w tym, że przez 15 lat może wzrosnąć inflacja, mogą nastąpić różne inne sytuacje, które spowodują, że nasz kapitał będzie nic nie warty.
Proszę zwrócić uwagę, że ten przykład został napisany w olbrzymim uproszczeniu, żeby zilustrować to, co się ryzykuje.
Ja rozumiem, że chcemy dbać o swoją przyszłość. Jednak podejmując tak odpowiedzialne i długoterminowe decyzje należy być w pełni świadomym tego, co podpisujemy. Każdy punkt umowy musi być dla nas jasny, bo jeśli nie jest jasny, może zostać wykorzystany przeciwko nam przez bank. Bank to nie jest przyjaciel człowieka i to trzeba sobie jasno powiedzieć. Inna sprawa, że bardzo ryzykowne jest podejmowanie długoterminowych inwestycji w tak niepewnych czasach, jakie mamy obecnie, gdzie trudno przewidzieć, co wydarzy się jutro. A za 15 lat? Bezpieczniej jest mieć kapitał pod ręką i móc nim manewrować na bieżąco niż wierzyć w cuda, że za kilkanaście lub kilkadziesiąt lat będziemy bogaci.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz