Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

środa, 7 grudnia 2011

Idzie koniec świata. Spekulanci jak muchy!

Zbliża nam się nieubłaganie koniec świata. Żarty już się naprawdę kończą. Cena KGHM leci w dół po wieści, że może być jeszcze potężniejsza, super-, hiperoptymista giełdowy Albert Rokicki przedstawia czarny scenariusz!
Gorszych wiadomości już nie mogliśmy otrzymać w tym roku. Jesteśmy o krok od końca świata, nie da się tego ukryć.
Wróćmy jednak do KGHM, bo ta spółka była głównym motywem napisania tej notki. To, co wczoraj działo się z notowaniami akcji tej spółki po wieści, że chce ona za kupę kasy kupić spółkę z Kanady, przeszło ludzkie pojęcie.
Najpierw było trzęsienie ziemi, bo spekuła uznała, że jak to, a gdzie ich dywidenda? No i zaczęła się wielka wyprzedaż. Potem głos zabrał Herbert Wirth, prezes spółki, który stwierdził, że dywidenda na pewno będzie, tylko mniejsza. Dodał jednak, że będzie na przyzwoitym poziomie. Momentalnie cena poszybowała o trzy złote do góry. Gdy w TVNCNBC zakończył się wywiad, cena ponownie zaczęła spadać.
W sumie sam przez moment zastanawiałem się nad tym, co z dywidendą, ale nie chciałem sprzedawać akcji, które dzień wcześniej kupiłem. Dlatego też tylko obserwowałem, jak zachowuje się rynek.
Jakie wnioski da się z tego wyciągnąć? Kilka. Po pierwsze nasuwa mi się dowcip. Czy g...no jest dobre? Na odpowiedź przeczącą pojawia się argument. Przecież 40 miliardów much nie może się mylić. I teraz analogia. Spółka jest dobra, wyniki rewelacyjne, rozwija się dynamicznie, należy do czołowych na świecie, cena  akcji jest po dość wyraźnej przecenie, więc? A więc spekulanci nie mogą się mylić. Nie jest dobra i wyprzedają akcje.
Mnie zastanawia w zasadzie jedna rzecz. Jeśli inwestycja okaże się klapą (bo np. zasoby wyczerpią się szybciej niż planowano), to wtedy pozostanie mi przyznać, że spekulanci mieli rację. Tymczasem jakie wieści mają spekulanci, jakich nie posiadają inwestorzy długoterminowi?
Ja wierzę, że tam, tzn. w KGHM, pracują prawdziwi fachowcy i wiedzą, co kupują. Dlatego też zyski spółki w kolejnych latach powinny być prawdopodobnie jeszcze wyższe. I nie powinno przeszkodzić temu osłabienie dolara (o ile takowe będzie), niższa cena miedzi czy też niedawno wymyślony podatek.
Szkoda, że ta sytuacja miała miejsce po tym, jak kupiłem już akcje tej spółki. Coraz poważniej zastanawiam się jednak nad dokupieniem kolejnych. Chociaż jednak poobserwuję, czy cena jeszcze niżej nie spadnie.
A co do Alberta Rokickiego? No cóż, nie będę komentował jego wiadomości, ponieważ muszę się wczytać w jego biuletyn dokładniej.

6 komentarzy:

  1. Myślę, że bez sensu jest obwiniać spekulantów, przecież to nie oni zarządzają Twoimi pieniędzmi. Każdy chce zyskać, a po takie informacji też bym jak najszybciej pozbył się akcji KGHM.

    Fundamentalnie spółka ta zawsze była mocna, co nie przeszkodziło pod koniec 2008 r. kursowi akcji spaść poniżej 20 zł.

    Kiedyś robiłem powierzchniową analizę techniczną KGHM, może się przyda: http://www.blofi.pl/2011/10/spadaj-kghm-ie.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Też jeszcze nie czytałem tego biuletynu ale jak pisałem w którymś koment pod twoim wpisem odnośnie jego optymizmu to z tego co się zorientowałem ten optymizm jest krótko terminowy na sw mikołaja. Co do 2012 to już inna historia i chyba nikt o zdrowych zmysłach nie spodziewa się niczego dobrego w 2012...

    Jeśli chodzi o kghm to sam zastanawiam się czy nie kupić. Z tym że kghm to dywidenda i inwestycja długoterminowa - tak bym to traktował. Krążą słuchy o cenie 90 za kghm, może być prawdopodobne jak leszcze wytrząsa się z papieru pod napływem złych wieści w 2012

    OdpowiedzUsuń
  3. @Blofi
    Ja nie obwiniam spekulantów za to. Po prostu oceniam sytuację i sposób ich działania. Jak bardzo potrafią przejść ze skrajnego entuzjazmu do pesymizmu.
    @Wyrwigrosz
    Możliwe jest, że ktoś faktycznie próbuje na siłę obniżyć cenę akcji. Może warto więc uzbroić się w kasę i czekać aż cena rzeczywiście osiągnie poziom 90 PLN lub mniej?

    OdpowiedzUsuń
  4. Pamietacie ze niecale 2 lata temu KGHM był po 20 PLN i to bez wyraźnej przyczyny, poza tym popularnym "kryzysem"? ;) Do dna może być jeszcze bardzo daleko, a że to bardzo płynna spółka to nie dziwne, że na niej są największe jazdy. Choć nie przecze, za 100 PLN na krótki termin sam bym się pewnie skusił na ten KGHM...

    OdpowiedzUsuń
  5. czy ja wiem, nie powiedziałbym że to spekulanci a raczej drobni mają smród w gaciach w obawie o dywidendę. Teraz jeszcze dochodzi aspekt medialny niestabilności gospodarki więc smród jest podwójny :) Ja mam osobiście takie podejście że im taniej tym lepiej jeśli chodzi o inwestycje które mają silne fundamenty. Tak więc dokupowałbym z każdą większą przeceną. Od przyszłego roku zacznę z giełdą i KGHM będzie pierwszy do kupienia.

    OdpowiedzUsuń
  6. w ogólnym rozrachunku spekulanci zawsze mają rację, jeśli mogę coś radzić to proponuję nie przywiązywać się emocjonalnie do spółki i patrzeć na nią tylko i wyłącznie poprzez chłodną kalkulację bo jeśli to ma być zakup na kilka lat to takie sytuacje z jazdą kursu będą się NA PEWNO zdarzać i to nie raz i nie razy sto, więc jeśli nie chcesz zejść na serce przestań się przejmować

    OdpowiedzUsuń