Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

niedziela, 17 kwietnia 2011

Kompromitacja banku?

sxc.hu
Jakiś czas temu zastanawiałem się w poście Dla kogo niskooprocentowane lokaty? nad sensem takich ofert. Myślałem, że już nic nas nie zaskoczy. Jakże się myliłem.
Ostatnio jeden z popularniejszych banków wyskoczył jak Filip z konopi z ofertą lokat o ponad 1% niższą od stopy inflacji. Kompromitująca bank decyzja została momentalnie wyśmiana przez klientów i zainteresowanych tematem oszczędzania.
Tak naprawdę, okazuje się, że nie opłaca się już trzymać pieniędzy na lokatach, chyba, że pojawią się jakieś chwilowe promocje, jak w Idea Banku czy Getin Banku. Pozostałe oferty zniechęcają.
Podwyżka stóp procentowych teoretycznie może zmobilizować banki do podwyższenia oprocentowania. Czy tak się jednak stanie?

środa, 13 kwietnia 2011

Problemy z TPSA

sxc.hu
Zwykłemu zjadaczowi chleba instytucja pod nazwą TPSA kojarzy się z dwoma rzeczami: wymierającymi telefonami stacjonarnymi i neostradą. Jest jeszcze jedna rzecz, z czym może nam się ta instytucja kojarzyć: problemy.
Zwróćmy uwagę na fakt, że gdy chcemy założyć telefon/internet, jesteśmy traktowani przez pracowników tej firmy niemal z honorami. Czujemy się, że jesteśmy ważnym partnerem dla tej firmy. 
Niestety, sytuacja diametralnie się zmienia, jak już stajemy się ich klientami. Wówczas pracownicy infolinii stają się bezdusznymi, pozbawionymi rozumu urzędnikami. Odpowiadają nam na pytania w taki sposób, że w zasadzie nie rozwiązują problemu, a my mamy poczucie, jak byśmy byli intruzami.
Gdy przychodzimy do salonu TP z jakąś reklamacją, panie lub panowie siedzący za biurkiem wykazują się nadzwyczajną niekompetencją. Nic nie można załatwić, przyspieszyć. Procedury wydają się dla tych ludzi nie do przejścia. Przykład? Założenie telefonu lub internetu trwa kilka dni. Natomiast przeniesienie go w inne miejsce to już czas oczekiwania w granicach 4 tygodni. Żeby było jeszcze zabawniej, to przez cały okres oczekiwania na przeniesienie zostajemy pozbawieni dostępu do internetu. Czy to jest normalne? Nie można w jeden dzień wyłączyć internet, by na drugi dzień włączyć w innym miejscu? Ano nie można. Problem nie do przejścia.
A co mają zrobić osoby, które prowadzą działalność i są uzależnione od internetu? Nic, cierpliwie czekać i nie narzekać. No i liczyć straty, ale to już nikogo w tej instytucji nie interesuje.
Niestety, ta firma pozostawia dużo do życzenia i nawet trudno zgadnąć, czy winne wszystkiemu są bzdurne i bezduszne procedury, czy po prostu brak chęci do działania osób, które nas obsługują, które twierdzą, że... od nich nic nie zależy.
Jeśli zatem ktoś będzie chciał zakupić neostradę, powinien się trzy razy zastanowić, czy warto. Jeśli jest jakakolwiek alternatywa, warto się nad nią głęboko zastanowić.
Dodam jednocześnie, że tak obiecywanego w reklamach promocyjnego pendriva nie otrzymałem. Ktoś zapomniał, czegoś nie dopilnował. No, ale kogo to obchodzi?

piątek, 8 kwietnia 2011

Haczyki na foreksie

sxc.hu
Zarabianie na foreksie może być przyjemne i skuteczne. Rozmaite platformy chcą nam w tym "pomóc" kusząc nas swoimi ofertami. Oferują przy tej okazji rozmaite bonusy. Często możemy się jednak niemile zaskoczyć.
Jedna z opcji to fakt, że możemy sobie zablokować środki na dłużej, bo aby wyrobić ten bonus musimy mieć bardzo duży obrót. Inna platforma oferuje nam niekorzystne rozwiązania. Dostajemy bonus 50 PLN, ale nie możemy tak naprawdę nim swobodnie obracać, ponieważ albo jesteśmy ograniczeni do handlu parą walut USD/EUR albo walutami, które posiadają duży spread, co dla początkującego gracza wiąże się z przegraniem bonusu.
Tak czy inaczej, szanse na wyrobienie bonusu na tej platformie jest równe zero, ponieważ mamy zbyt mało środków, aby swobodnie handlować. Jaki jest zatem cel tego bonusy? Bardzo prosty. Chodzi o to, by zmusić nas do dokonania depozytu...
Warto naprawdę dokładnie czytać regulaminy, bo czasami po prostu szkoda czasu na zabawę, która nie przyniesie nam żadnej korzyści.

czwartek, 7 kwietnia 2011

Trwały wzrost wynagrodzeń?

sxc.hu
- (...) wzrost wynagrodzeń w Polsce jest od kilku lat zjawiskiem trwałym - mówi polski premier, Donald Tusk.
Czyli tak jak można było się spodziewać jest lepiej. Polska staje się krajem bogatym, PKB rośnie, wynagrodzenia rosną, wszystko wygląda pięknie.
Zwróćmy jednak uwagę na kilka szczegółów.
Po pierwsze, mimo iż wynagrodzenia wzrastają, to mają się one nijak do rosnących wszędzie wokół cen, które znacznie szybciej idą w górę niż wynagrodzenia.
Gdyby tylko przyjąć słowa premiera, bez porównań, to jak najbardziej, ma on rację. Wynagrodzenia idą w górę i to nie ulega wątpliwości. Trzeba jednak wziąć pod uwagę fakt, ile można za to kupić.
Nie od dziś wiadomo, że najlepszym przelicznikiem jest to, ile można za naszą wypłatę kupić litrów paliwa. Czyli ile mogliśmy kupić paliwa przy wynagrodzeniu np. 1000 PLN i cenie paliwa 3,50 PLN, a ile możemy kupić paliwa zarabiając teraz np. 1200 PLN przy cenie 5 PLN. Jaki jest przeliczni? W przypadku pierwszej opcji kupilibyśmy 285 litrów, natomiast w przypadku drugiej opcji 240 litrów. Jaki z tego wniosek wypływa? Niestety, jest on bardzo smutny. Biedniejemy! A wzrost wynagrodzeń, w obliczu innych podwyżek, jeszcze bardziej pokazuje, jak bardzo sytuacja najuboższych staje się dramatyczna.